Poziom mózgowego peptydu natriuretycznego, hormonu, który jest obecny w naszej krwi, może pomóc przewidzieć osłabienie organizmu przed osiągnięciem siedemdziesiątki.
Wspomniany hormon (Brain Natriuretic Peptide, BNP) jest odpowiedzialny m. in. za określone elementy pracy serca czy działania układu współczulnego. Okazuje się, że jego poziom we krwi może wskazywać ryzyko osłabienia organizmu czy zdolności do zachowania równowagi przed siedemdziesiątym rokiem życia.
Osoby po sześćdziesiątce, które odznaczały się wyższym poziomem peptydu natriuretycznego, po ukończeniu siedemdziesięciu lat chodziły wolniej i miały o wiele większe trudności z podniesieniem się z krzesła oraz zachowaniem
równowagi przy staniu na jednej nodze.
Autorzy badań z University College London wyjaśniają, że podwyższona ilość wspomnianego hormonu ma związek ze wzrostem ryzyka
zawałów, okazuje się jednak, że ocena jego poziomu może również służyć do oszacowania prawdopodobieństwa zdrowego
starzenia się.
BNP jest wytwarzany przede wszystkim w lewej komorze serca, gdy organ ten ma trudności z pompowaniem krwi. Biorąc jednak pod uwagę nowe wyniki badań, ocena jego poziomu może też służyć profilaktyce zdrowotnej. Jeżeli badania pokażą nadmierną ilość tego hormonu u osób w wieku powyżej 30 lat, mogą one podjąć działania dla zmniejszenia ryzyka przedwczesnego starzenia się i kłopotów z
mobilnością w starszych latach - pomocna w tym zakresie jest zarówno dieta, jak i
aktywność fizyczna.
Co ciekawe, nadmiar BNP we krwi był silniej skorelowany z utratą równowagi oraz siły niż z takimi problemami zdrowotnymi, jak nadciśnienie, nadmierny poziom cholesterolu oraz palenie papierosów. Według autorów, oznacza to, że ilość mózgowego peptydu natriuretycznego może być dobrym predyktorem sposobu starzenia się i ostrzeżeniem przed ewentualnymi problemami z mobilnością w starszym wieku.
Wyniki badań opublikowano w magazynie Circulation.